niedziela, 27 września 2015

1...

Hej. Mam na imie Natalia. Chce opowiedziec wam historie z mojego zycia, ktora trwa az do teraz.
Wszystko zaczelo sie tak...
Pewnego pieknego poranka wstalam dosyc wczesnie,byla chyba 4 rano. To dziwne, ze wtedy wstalam tak szybko. No wiec... Siedzialam na lozku przecerajac oczy. Po chwili spojzalam na lewa reke, ktora byla jakas dziwna. Caly czas wtedy bolala. Pomimo bolu ruszylam w kierunku lazienki gdzie jak zwykle ubieralam i malowalam sie. Po 20 min spakowalam sie i pobieglam na autobus. Przez 9h siedzialam w szkole i nudzilam sie. Gdy wrocilam ze szkoly odrobilam lekcje, zjadlam cos, poszlam sie umyc i spac. Pamietam, ze wtedy snilo mi sie cos zlego. Obudzilam sie o 2 w nocy. Cos bylo nie tak. Moja lewa reka zaczela mnie bolec i to mocno. Mowie wam masakra jakas. Musialam wtedy isc obudzic mame po cos przeciwbolowego. I w ten sposob probowalam walczyc z bolem lecz na marne. Nie spalam przez cala noc az do 5 rano. Plakalam z bolu.I tak bylo przez 2 tygodnie. Co noc plakalam z bolu. Z dnia na dzien bylo coraz to gorzej.

Ktoregos dnia w liceum do ktorego uczeszczalam byly zajecia z rzezby dla gimnazjalistow. Wszystko bylo wporzadku dopoki nie zaczelam przenosic stolikow z moja przyjaciolka Karolina. Chyba 2 razy spadl mi stolik na nogi. Moja lewa reka byla z dnia na dzien slabsza. Myslicie zapewne dlaczego? Sama wtedy zadawalam sobie te pytanie.

NASTEPNA CZESC ZA TYDZIEN. TO NIE KONIEC...